| dom Junko i Seana |
| wnetrze typowego domu japonskiego |
Nastepnego dnia (piatek) obudzilismy sie wszyscy ok 12.00 w poludnie. O 7 rano przebudzila mnie melodia (hymn Europy). Okazalo sie, ze w kazdej wiosce w Japonii o godzinie 7 rano, 12.00 i 17.00 puszczane sa z publicznych glosnikow rozne melodie. Moze to byc nawet kawalek z repertuaru The Beatles czy Franka Sinatry. Kazda wioska dobiera sobie sama fragment muzyczny ale godzin przestrzegane sa jak w zegarku. No chyba, ze jest to niedziela. Po sniadaniu Sean zabral mnie na przejazdzke po okolicy ale wczesnie urzadzilam sobie krotka piesza wycieczke w obrebie ich domu. Moje obserwacje: dom typowo japonski wybudowany jakies 80 lat temu, przepiekny ogrod z cudnie uksztaltowanymi drzewami (powieszenie drzewka bonsai), tuz za domem las bambusowy, maly cmentarz, na drzewach rosna kaki (persimmon), wszedzie ogromne i roznobarwne pajaki czekajace na swoje ofiary - czyli mnie:) Zaprzyjazniam sie z komarami, wyszlam na 15 minut a juz sie trzech babli dorabilam. Po 4 latach w Irl pozwalam tym krwistym insektom dobrac sie do mojej skory.
| ryz |
| dzwon w buddyjskiej swiatynii Zen |
Wyruszylismy do Okayama zobaczyc japonski ogrod - Koraku-en Garden, jeden z Trzech Wielkich Ogrodow Japonii, najbardziej popularnych w calej Japonii. Przepiekny ogrod kryjacy w sobie roznorodnosc form. Wchodzac do ogrodu widze tylko ogromny obszar drobiazgowo wypielegnowanej trawy z widokiem na Zamek Okayama. Przemieszczajac sie po ogrodowych sciezkach odkrywam to coraz ciekawsze zakatki, od przepieknego domu fudalnego pana, poprzez staw z kwiatami lotusa, chramy (shrines), stawy z kolorowymi karpiami, plantacjami ryzu i herbaty, zurawiami w klatkach i domami odpooczynku. Mozna sie w tych ogrodach zakochac, kazdy znajdzie cos dla siebie :)
| Ogrod Koraku-en |
| Kolorowe karpie |
No comments:
Post a Comment